10 lipca 2017

XXIX

Ludovico Einaudi - Run

Lubiła wiśnie
oczy jej równie zielone
jak liście chore, dziurawe
wybita z nich nadzieja

Włosy kołysały się na wietrze
jak owoce czerwono-soczyste
usta jej smakowały podobnie
bardziej gorzkie jedynie

lubiła wiśnie
stojącą po środku pola
nic wyjątkowego
poza życiem, które w sobie chowa

~ Izabela Dąbrowska

20 marca 2017

XXVIII


"proste wyznanie"

przeglądam Twoje zdjęcia czasami
zastanawiam się, czy robisz tak samo
czy to tylko jednostronne
czy platoniczna była nasza miłość

czujesz czasem w dłoniach ramiona moje?
z dni, gdy podtrzymać je musiałaś przed upadkiem
byłaś wsparciem
zawsze niezawodnym

a może czasem
tylko czasem
rozpamiętujesz oczy szczęśliwe
na Twój widok po rozłące długiej

myślę, że byłaś pierwszym z bajki księciem
przez uśmiech czy łzy
to miłość była zawsze
bardziej pewna tego już nie będę

boli ta strata w niektóre noce
Twoje imię czasem przenosi
w inną przestrzeń
jakąś prostszą, pełną rozmów długich i spacerów

wiedz tylko, że o pierwszej miłości
zapomnieć zawsze ciężko
i że rozmyślam czasami
gdzie się podziewasz i co teraz robisz

29 listopada 2016

XXVII

drobne jak dłonie maleństwa mieszkającego u boku
uciekają przez pola przed burzą
jak przed bohaterem, któregoż kochały bezgranicznie

stąpa on ciężkimi krokami
po szorstkiej ziemi jak serce
rzuca pioruny w krzyki
uderza w policzki drobne

zbłąkane stokroci kwiecie
szukające po świecie
miłości odebranej
za młodu wybitej

heroistycznych zachowań
jak matka wobec bezbronnego dziecka
miłości podstawowej
której niestety zabrakło

~ Izabela Dąbrowska

26 marca 2016

XXVI


chmury z trudem przepłynęły noc całą
zabierając me serce
a dokładniej części maleńkie
jak rozbite lustro silną ręką

drzewa dzisiaj do życia nie wstają
jak mój umysł
nicością ogarnięty
ciemnością dzisiaj świeci

mgła pochłania moje ciało
a ja daję się uwieść
zaczynam walca
ciężkie me oczy już dawno zamknięte

odpłyńmy w świat daleko
nie otwieraj już oczu, kruszynko
niech życie ukołysze Cię do snu wiecznego
chodź, chodź umrzemy dzisiaj dziecinko

~ Izabela Dąbrowska

8 marca 2016

XXV

Chopin Spring Waltz

dłonie jego
choć o trzy mile większe od moich
i o cztery stopy cięższe
zaczęły płynnie sunąć po tych pełnych uznania klawiszach
jak łódka taty z mojego dzieciństwa po falach
a ja wpatrzona z zachwytem
przyjmowałam każdy dźwięk na klatkę piersiową 
wdychałam każde uderzenie
czując je na ciele

palce widzące dalszą drogę
chęć tego,by chociaż na chwilę
umknęły na mnie i moim ciałem
wygrywały miłosną piosenkę pełną wrażeń
z pełną dynamiką krwi
miłością skóry
i żaru kości 
wygrały miłość sercu

~ Izabela Dąbrowska

29 lutego 2016

XXIV


płyną fale po ulicach
wbijając się w przeszkody
siejąc popłoch

płyną fale po ulicach
bez celu
w jedną i drugą

ucichnij morze na chwilę chociaż
niech zgubieni odnajdą drogę

~ Izabela Dąbrowska

30 stycznia 2016

XXIII

Beethoven - Moonlight Sonata

spojrzałam w ten błękitu ocean
który inny się wydał
ten chłonął mnie całą co do cala
całował namiętnie każdy detal chłodnymi falami
ciągnął w dół coraz dalej
czy głębiej
już stwierdzić nie potrafię

w ciągu sekundy 
powrót zażądały oczy moje 
smutkiem zaspane
przygniotły tęsknym wspomnieniem
ostatniego wieczora
ostatniego tchnienia miłości
ciał gorących
ust składających 
niedotrzymaną obietnicę

~ Izabela Dąbrowska

10 stycznia 2016

XXII

The Weeknd Tears in Rain

a teraz dobranoc
które nigdy się już nie skończy
jak moja miłość do Ciebie

teraz dobranoc
jak zawsze całuje w skroń

czas na mnie
bym nauczyła się żyć sama
bym przeczytała siebie na nowo

buduję swoje własne miasto
którego częścią się już nie staniesz
ani nawet namiastką

dobranoc

~ Izabela Dąbrowska

30 grudnia 2015

XXI


"J.R"

czasami zaczynam tęsknić 
i w tedy szukam Cię w oknie 
myśląc o miłości jaką mi dałaś

czasami zaczynam tęsknić
i łapię za te fotografie
które wiszą na ścianie

czasami zaczynam tęsknić 
przejdę się raz czy dwa
w miejsca, gdzie uwielbiałaś chodzić 

czasami zaczynam tęsknić 
i widzę Ciebie siedzącą obok
zmieniającą co chwila zdanie 

czasami zaczynam tęsknić 
i opowiem Tobie przy papierosie 
jak się czuje i jak się teraz bawię

czasami zaczynam tęsknić
zajdę do sklepu w którym kupowałaś perfumy 
by zwyczajnie przypomnieć sobie ich zapach

czasami zaczynam tęsknić
i włączę sobie muzykę którą uwielbiasz
by potańczyć sobie do niej lewą nogą

czasami zaczynam tęsknić
a potem płakać 
a rąk Twoich nie czuję już na policzkach 

czasami zaczynam tęsknić 
inaczej nie umiem tego nazwać 

~ Izabela Dąbrowska

18 grudnia 2015

XX

Writing Poems Ludovico Einaudi

obraz Twojej perfekcyjnej twarzy
rozmazany przez krople deszczu na oknie
tak smutne jak słone łzy moje 
otulające twarz

szukam pauzy zanim uciekniesz
w wir mieszkańców się wtopisz
zanim nie będę mógł Cię znaleźć w tłumie

jednakże jedyne co odnajduję to tęsknotę 
tak silną, że nagle czuje jak mój kręgosłup pęka
pod ciężarem wspomnień łamie się w pół 

i leżę 
już spokojny,że zaraz umrę 
i nie będę musiał żyć dłużej
bez Ciebie

~ Izabela Dąbrowksa

5 grudnia 2015

XIX

a tyle chciałabym Ci pokazać

nie było Cię tutaj
gdzie marzenia i płacz się rozprzestrzenia
nie było Cię tutaj
gdzie konie latają wyżej niż ludzie
nie było Cię tutaj
gdzie morze historie opowiada
nie było Cię tutaj 
nie słyszysz mojego cichego łkania
który jak krople deszczu 
w pył się zamienia
nie było Cię tam
gdzie świat się kończy
i śnieg już nie spada
gdzie drzewa nie rosną
ani ptaki nie potrafią latać 
nie było Cię tutaj
na krańcu świata
gdzie życie się kończy
a mój umysł zaczyna

~ Izabela Dąbrowska

19 listopada 2015

XVIII

klęcząc zbesztana z błotem
błagam
nie czując gruntu
umieram
tonąc w bełkocie
upadam
starając się złapać jeszcze oddech

wylecz mnie z tego cierpienia
kochaj wystarczająco, by oszczędzić ostatniego tchnienia pełnego goryczy
tylko po to, by popatrzeć na dno w moich oczach
proszę prawdę wyznaj
nie dusząc mnie już więcej
zanurz się głębiej niż sięga Twoja dusza
by zrozumieć mojej cierpienie

~ Izabela Dąbrowska

17 listopada 2015

XVII

William Joseph Bella's Lullaby

"J.S."

nagle widzę w tłumie
duże niebieskie oczy

patrzą się na mnie z bólem
patrzą się na mnie jakbym miała je uratować
jakbym tylko ja mogła utulić je do snu
miłością zamotać serce

spośród miliona kolorów
widzę tylko ten jasny ocean
który porywa mnie na chwilę
na mały ułamek sekundy

tonę
w cierpieniu tych dużych niebieskich oczu

~ Izabela Dąbrowska

19 października 2015

XVI

Bernward Koch Softly Awakening

"T.O."

i słowa,które mam w sobie
nie określą tego co czuje

i gesty, które widzisz
nie dowiodą tego co mam w sobie

jak łzy potrzebujące uśmiechu pod koniec
jak niebo potrzebujące wieczoru by dojrzeć
tak ja potrzebuje Twoich oczu
które spojrzeniem zbawią

miłość to za małe słowo
by określić więź między życiem a wodą
miłość to za małe słowo
by rzucić je do Ciebie od niechcenia
bo nie jesteś definicją świata
ale świat jest definicją Ciebie

~ Izabela Dąbrowska

8 października 2015

XV


siedzą w rządku
puste maszyny
bez emocji na twarzy
bez namiętności w oczach
wyłączone umysły
wyłączone dusze
czekają na śmierć

~ Izabela Dąbrowska

3 października 2015

XIV

Agnes Obel Tokka
wsiadłam do złego autobusu,mamo
zabiera on mnie tam
gdzie ostrzegałaś by nie być, mamo

siedzę na szarym końcu,mamo
patrzę przez szybę, jak deszcz topi miasto
z którego nic już nie zostało,mamo 
widzę ludzi,jednakże nie ludzkość 
widzę tylko maszyny,mamo
nie zdolne do miłości

autobus tonie pod ciężarem łez z nieba
on tonie,mamo
a ja biegnę do wyjścia
jest ono na drugim końcu,mamo
boję się,że nie zdążę
boję się,mamo

***

nie ucieknę już,mamo 
nic z wyjścia nie pozostało
tonę 
rozżalona,mamo
że uciec mi się nie udało

mamo

~ Izabela Dąbrowska

22 września 2015

XIII

Black Elk Intro

"J.N"

Czy ja mogłabym się położyć u Twego boku?
poczuć bicie serca mocne jak moje
poczuć poświęcenie ciągnące nas na łódce dryfujących po jeziorze wyrzeczeń 

czy ja mogłabym ujrzeć siebie w Twoich ustach?
owiniętą wiatrem
który tylko na dobre wody mnie zabierze

czy ja mogłabym umrzeć w Twoich oczach?
zwyczajnie zastygnąć 
zgubić się w błocie nienawiści do siebie i wszechświata
który połączył nas by za chwilę rozdzielić 
w cierpieniu na moich łzach
że smaku Twojego zapachu zapamiętać nie zdążyłam 
ani dźwięku Twoich ramion nie zaznałam tak długo
jak zegarmistrz w godzinie zagubiony
także ja w rozłące zatopiona
umieram wiedząc że nie spojrzysz już 
na mnie tymi samymi oczami
umieram u Twego boku
najdalej jak tylko życie wybrało 

~ Izabela Dąbrowska

20 września 2015

XII

Pan's Labyrinth Lullaby

stan nieważnej nieważkości 
bezinteresownej intensywności
która przekracza wszelkie granice

płynę w myślach
dokładnie tak jakbym płynęła w galaktyce
leciała wprost na ziemię, na zbity pysk
na realne życie

jednakże utknęłam w galaktyce myśli
która nieskończona się wydaje
gubię się w zakamarkach
których już nawet nie posiadam
zamykam się w bezuczuciowych pokojach
których nie ma

przełączając cały czas uczuć pstryczek
umieram w mej innej od świata galaktyce

podróż się dłuży 
choć czuję się jakbym miała obok rozwiązanie
wiecznej zagadki
drogę do wyjścia z labiryntu
zagmatwanych myśli
rozwianych przez wiatr
jak i rozniesionych przez morze

~ Izabela Dąbrowska

15 września 2015

XI

Tom Odell Heal

usłyszeć 
jak czułością wypowiadasz moje imię 
jakbyś najdroższą porcelanę przewracał w palcach

poczuć Ciebie 
przesiąkniętego moimi perfumami
jakbyś do mnie tylko należał

dotknąć ust Twoich
są jak dom
do którego uwielbiam wracać 

zobaczyć Ciebie
miłością tryskającego
nawet gdy nikt nie patrzy

~ Izabela Dąbrowska

10 września 2015

X

Cracks. Música: Javier Navarrete

dźwięk delikatnie zamykanych drzwi
tuż za mną kroczy

pierwsza kropla deszczu upada na palec u lewej dłoni 
a ten jakby potężną siłą wyrwany 
płynie dalej z prądem
wskazując drogę jakby reszcie

druga kropla rysuje linię od obojczyka aż do bioder
budując most 
jakby do Terabithii 
który w pół mnie rozdziera

kolejne krople przejmują nogi
i upadam jakby paraliż mną owaładnął 

odpływam 
to,co zostało już tylko ciągnie mnie po kręcistej rzece
której końca brak

na horyzoncie nicość,jakby 
apokalipsą owładnięta 

rozglądam się 
drzwi już nie widzę 
zniknęły

jak ja

~ Izabela Dąbrowska

8 września 2015

IX.

takie proste
nic nie ważne
a nagle zalewa mnie chłodna melancholia
szum fal, gwizd żagla
umieram

miliony pytań bez odpowiedzi
tysiące niedokończonych zagadnień 
godziny milczenia
umieram

nostalgia za niewiedzą 
gonią się zajadle
szczerząc do mnie kły 
burząc fundamenty dnia
umieram

oh, niewiedzo!
prostym jesteś stworzeniem
nie zmartwionym
lecz poległym na wojnie
pożartym przez monotonię 

oh, ślepcy!
prostymi głupcami jesteście
wtopionymi w tłum
bojącymi się tego,co inne
boicie się śmierci
ale Wy już nie żyjecie
Wasze serca są martwe

~ Izabela Dąbrowska

7 września 2015

VIII.

Harrison Storm - Sense of Home

"J.R."

choćbyś za tydzień dopiero wrócić do mnie miała
ja będę czekać 
jak na poranną kawę 

choćbyś na wrzesień dopiero wrócić do mnie miała
ja będę czekać 
na Twoją fascynację zapachem nowych książek

choćbyś na zimę dopiero wrócić do mnie miała
ja będę czekać 
opatulona w milion warstw z sankami w rękach na szczycie

choćbyś na gwiazdkę dopiero wrócić do mnie miała
ja będę czekać 
na Twój uśmiech na twarzy przez moje zrezygnowanie 

choćbyś na Nowy Rok dopiero do mnie wrócić miała
ja będę czekać 
na Twój telefon po północy

choćbyś na wiosnę dopiero wrócić do mnie miała
ja będę czekać 
z rowerem w ręce i wytyczoną trasą nad rzekę 

choćbyś na lato dopiero wrócić do mnie miała 
ja będę czekać 
z namiotem i paletką przy nodze
z wiankiem i winem 
z trampoliną w ogrodzie
z aparatem na szyi
z odbiciem fontann w oczach
z piosenkami chodzącymi po głowie 
z biletem do zoo w prawej ręce 
i ciastkiem w lewej

choćbyś miała wrócić do mnie tylko na godzinę 
ja będę czekać 
będę pamiętać filmy Twoje ulubione
i też radość,którą mi zawsze dawałaś
będę pamiętać Twoje palce zmywające łzy
będę pamiętać troskę,która świeciła w oczach
będę pamiętać o wszystkim, co dla mnie zrobiłaś 
i o miłości, którą mnie obdarzyłaś 
rękami krótszymi od moich

~ Izabela Dąbąbrowska

5 września 2015

VII.

Ólafur Arnalds - Near Light
jestem małą szarą myszką
urodziłam się w małym szarym domku
i prowadzę małe szare życie
na końcu małej szarej ulicy 

jestem mała szarą myszką
stworzoną z małych szarych śmieci
egzystującą pośród małego szarego gruzu
żyjącą marnym szarym żywotem

jestem małą szarą myszką
skroploną smrodem papierosów
odurzoną przez alkohol
zniszczoną przez potencjalne społeczeństwo

małe szare społeczeństwo
zabijające siebie nawzajem
odurzające siebie nawzajem
prześmierdnięte sobą nawzajem

każde z nich zamknięte w swoim małym szarym domku
każde z nich zamknięte w swoim małym szarym świecie
każde z nich odurzone swoim małym szarym zapomnieniem
każde z nich umiera swoją małą szarą śmiercią

~ Izabela Dąbrowska

24 sierpnia 2015

VI.

nie wiedząc czy to w oczach mijających drogi
czy ustach badających moje
ręka topi się pod zaciskiem Twojej dłoni
a uścisk uczy jak chodzić
nikt wcześniej nie dał mi takiej broni
ucząc jak kochać
bezinteresownie i bezwiednie

poezja spojrzeniem koić
chłód każdy i gorycz
czuć Twój ckliwy oddech na skroni
zaznać bezpieczeństwa
którego mi wcześniej nie dano
że wciąż stoisz za mną 
i nie odejdziesz 
nawet na sekundkę
nawet gdy smak gorzkich gojii
popatrzy z pogardą

a Twój zapach nie zniknie
bo wszystko już nim pachnie
słodką rozkoszą i szczenięcą niewinnością
jak drzewo jabłoni
będziesz jak ono stać cierpliwie 
i obserwować czas z góry
a ja
żwawo będę stać obok Ciebie
a gdy już urosnę na tyle duża by Ci dorównać
zaznać harmonijny smak Twojego oddechu
płuc złączonych
rąk splątanych 
serc przyspawanych

~ Izabela Dąbrowska

22 sierpnia 2015

V.

tonę w bezsensie

błagam umrzyj ze mną 
utoń ze mną 
w czarnym złocie
żyć nie mogę 
gdy żyjesz ze mną 
nie istnieje bez Ciebie 
nie istnieje z Tobą 

~ Izabela Dąbrowska

20 sierpnia 2015

IV.


jest druga nad ranem
a ja palę samotnego papierosa
który smakuje jak usta Twoje o jadowitym poranku
i nagle uświadamiam sobie
że kocham ten smak

następnie biorę gorączkowy łyk whiskey
która pachnie jak szyja Twoja
gdy przerażony chowam w niej nos
i nagle uświadamiam sobie
że kocham ten zapach

jeszcze tylko bezzwłoczne przypomnienie Twojego głosu
łagodnego jak matka
jednakże stanowczego jak ojciec
i nagle uświadamiam sobie
że kocham ten dźwięk

i zanim zasnę 
zamrażam tę chwilę 
by całować Cię bez końca
poczynając od stóp
kończąc na skroni

i dopiero teraz mogę spokojnie zamknąć oczy
już jestem bezpieczny
już mogę spać spokojnie
bo wiem, że jesteś ze mną 
i nic, co złe mnie nie dotknie 

~ Izabela Dąbrowska

28 lipca 2015

III.


odeszłaś jak kwiaty w ciepłe kraje na zimę 
zostawiłaś po sobie włosy na szczotce i kilka zużytych tuszów
chmury przemijające w bezwietrzny poranek 
błoto na mym sercu, którego wyczyścić nie zdołam

zakropliłaś miodem duszę 
tonąc w swoim świecie
który tyle uśmiechów przekazywał
zostawiłaś swoje cierpienie wieczne 
by w daleką podróż się wybrać

bagaże dawno zniknęły spod drzwi
spakowałaś do nich 
niesforne włosy opadające na czoło 
uśmiechów wycie po pobudce
milczenie przedzierające się przez trzy pokoje
dom mieszkający w Twoich ramionach 

zostawiłaś mi same albumy 
w których tylko momenty
szczęścia i goryczy 
w berka grały

mówiłaś,że na wszystko jest w życiu pora
ale luba moja 
nigdy na umieranie

~ Izabela Dąbrowska

25 lipca 2015

II.

Christel Alsos - Found

"J.D."

Twoja nienawiść mnie przerasta
rośnie jak plon groszku
nie zatrzymując się 
pnąc się wysoko

Twoja nienawiść mną gardzi 
i czuję się jak pies zbity z tropu 
którego nie kochają wystarczająco
by został dziś w domu 
nie spał na ulicy 

Twoja nienawiść budzi się w oczach 
jak zawistna broń maszynowa
i nagle dostaję kulkę 
w lewe płuco, o ile rozróżnić jeszcze potrafię 

upadam samotnie na samotnej pustyni 
i umieram samotna śmiercią 
widząc twarz Twoją 
jako ostatnią 
oczy mówiące 

wygrałem 
~ Izabela Dąbrowska

22 lipca 2015

I.

nie są mi obce 
zakochane usta Twoje w srebrzystym poranku 

oczy Twe 
zamknięte pośród traw świszczących 
oświetlonych przez gadatliwe gwiazdy 

nie są obce mi 
marzenia ze skrzydeł
pływające nad nizinami 
pełnymi kolorów 

ramiona Twe silne 
obcałowujące mnie bezpieczeństwem
na których płynę 
słysząc romantyczną pieśń wichury 
z palcem w lodowatej wodzie 
burząc harmonię spokojnej tafli

obce mi nie sa 
oczy Twe wpatrzone 
w światło moich 
opowiadające radośnie o magii świata

nie jest mi obce 
ciepło ciała Twojego 
ogrzewające do snu
opowiadające bajki na dobranoc
wypchane jak pluszowe zabawki 
miłością do życia 

~ Izabela Dąbrowska